Polska oszalała na punkcie świąt, a już szczególnie na punkcie tych zimowych, czyli Świąt Bożego Narodzenia. Wzorem Stanów Zjednoczonych nasz kraj ogarnia prawdziwy przedświąteczny szał. Już niemal od początku listopada sklepy prezentują w swoich witrynach różnego rodzaju choinki, Mikołajów wszelkiej maści oraz inne świąteczne ozdoby. Centra handlowe prześcigają się jeszcze na długo przed świętami w wielkości swojej choinki, która jest centralnym miejscem zawsze przed obchodami Świąt Bożego Narodzenia. Pośród tego wszystkiego gdzieś zatraca się prawdziwy nastrój świąteczny.

Zastraszającą sprawą jest kupowanie prezentów. Polacy z roku na rok wydają coraz więcej pieniędzy na prezenty, często kierując się zasadą „zastaw się, a postaw się”. Tradycja świąteczną stało się już w kraju nad Wisłą branie kredytów i pożyczek na świąteczne zakupy. Ludzie zadłużają się tylko po to, by kupić kosztowne prezenty, czy pokazać się z dobrej strony przed rodziną na świątecznym spotkaniu, ewentualnie przy wigilijnym stole. Badania rynku pożyczkowego w Polsce jednoznacznie wskazują, że Polacy biorą coraz więcej pieniędzy właśnie pod koniec roku. Wysokość zaciąganych zobowiązań rośnie proporcjonalnie od świąt, do świąt i tendencji spadkowej nie widać. Sprzyja temu łatwość dostępu do wszelkiego rodzaju pożyczek. Dziś kredyt można zaciągnąć nawet nie wychodząc z domu, a gotówka online jest dostępna w kilka minut po zalewie krótkim klikaniu w klawiaturę komputera. To wszystko sprawia, że Polacy tracą niejako kontakt z rzeczywistością i wpadają w długi, z których ciężko wyjść.

Takie swobodne zaciąganie kredytów to woda na młyn dla firm oferujących chwilówki na wysoki procent. Aby zobaczyć jak duży to problem, wystarczy włączyć telewizor. Na każdym kanale, o każdej porze, w każdym niemal wejściu reklamowym oferują swoje (nazwijmy to usługi) właśnie takie podmioty. Chwilówki to prawdziwa zmora. Aby dostać pieniądze nie trzeba spełniać praktycznie żadnych wymogów. Często wystarczy jedynie dowód osobisty i przelew 1 grosza z konta osoby biorącej pożyczkę. Pieniądze jak już wcześniej wspominałem trafiają na konto już po kilku minutach. Co ciekawe, takie firmy nie badają zdolności kredytowej swojego klienta, a nawet nie zasięgają informacji o jego historii kredytowej, co dla wielu osób zadłużonych na potęgę jest to jedyna forma otrzymanie dodatkowych pieniędzy.

Niestety chwilówki mają to do siebie, że mają wysoki procent zwrotu, a ich RRSO jest niewyobrażalnie wysoki. RRSO to nic innego jak rzeczywista roczna stopa oprocentowania zobowiązania, zawierająca w sobie oprócz oprocentowania również wszystkie prowizje, opłaty, czy ubezpieczenia. Tak więc decydując się na wzięcie chwilówki, trzeba liczyć się ze zwrotem nawet stu pięćdziesięciu procent zaciągniętego zobowiązania, a czasem nawet i więcej.

Warto więc zastanowić się, czy gra jest warta świeczki? Czy te kilka dni warte są miesięcy wyrzeczeń i straconych pieniędzy. Jeśli ludzie nie przejrzą na oczy, to urok świąt mnie bezpowrotnie, a w jego miejscu zostanie jedynie wszechobecny konsumpcjonizm.

Pomyślmy, czy rzeczywiście dziecko musi dostać pod choinkę drogiego laptopa, który zastąpi stare urządzenie? Może bardziej ucieszy je gra planszowa, w którą wieczorami będzie mogło pograć ze swoimi rodzicami? Być może zamiast kolejnego smartfona z wyższej półki, warto podarować swojemu dziecku trochę więcej razem spędzonego czasu?

Panowie często obdarowują swoje żony drogą bielizną. Być może faktycznie taki prezent ucieszy towarzyszkę życia, a nawet może sprawić przyjemność samemu darczyńcy, jednakże dziś wybór wszelkiego rodzaju towarów jest tak duży, że na prawdę nie potrzeba wydawać na zestaw luksusowej bielizny tysiąca złotych, bo za dużo mniejszą cenę można spokojnie nabyć równie dobrej jakości towar.

Podobnie sprawa ma się do samych świąt i tradycyjnej wigilii. Pokaz mody serwowany co rok przez członków rodziny, wyszukane potrawy na stole wigilijnym, a przede wszystkim jedzenie, które po świętach trafia do kosza to wydatki, które jeśli poświęcimy na zaplanowanie kosztów kilka minut, można zredukować.

Szał zakupów jakiego będziemy świadkami już za kilka tygodni, to nie jest zdroworozsądkowe podejście do życia. Niestety ulegliśmy modzie z zachodu na konsumpcyjne święta i przez to już w nich coraz mniej rodzinnej atmosfery, miłości i czaru, jaki niewątpliwie Święta Bożego Narodzenia ze sobą niosą. Zastanówmy się więc stojąc w kolejce w Biedronce,czy takie święta mają sens i czy dają nam one szczęście, którego oczekujemy,.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here